Tajemnica Sfinksa i starożytne piramidy.


Taką panoramę można zobaczyć, kiedy się odejdzie daleko od autokarów z turystami, wycieczek szkolnych, handlarzy i wielbłądów. Od wszystkiego, co psuje nasze wyobrażenie o tym miejscu.
Piramidy ułożą się w przepiękny wzór, sprawiając złudzenie, że są położone blisko siebie.


Największą z nich jest piramida Cheopsa, jedyny ocalały zabytek z siedmiu cudów świata. Ma wysokość  147 m.

Herodot pisał w 449 roku, że była wyłożona śnieżnobiałymi kamieniami, które były tak dokładnie dopasowane do siebie, że ich styki były ledwo widoczne nawet z bliska, co sprawiało, że wyglądała ona, jakby była wykonana z jednego kawałka białej skały. Nazwał ją "pokrytym inskrypcjami cudem" .

Piramida Chefrena o wysokości 137 m i najmniejsza,  piramida Mykerinosa ma tylko 65 metrów wysokości.

 W takiej scenerii można zapomnieć jakie to stulecie, Napoleon powiedział "Żołnierze, 40 wieków patrzy na was". Tylko trzeba odsunąć na bok tego dowcipnisia.


Licówka z białego wapienia zachowała się tylko na szczycie.


Piramida Cheopsa składa się z 2,5 miliona bloków kamiennych, o łącznej wadze 6 miliona ton.  Wszystko wskazuje na to, że jest znacznie starsza niż się przypuszcza i to nie Cheops kazał ją zbudować.


SFINKS

     Ma 73 metry długości i 20 metrów wysokości. Był zakopany po szyję  aż do 1926 roku. Na starych fotografiach widać wystającą z piasku tajemniczą twarz.  Naukowcy twierdzą, że trwał tak ponad 3 tysiące lat.


Ciało Sfinksa nie nosí śladów erozji wywołanej przez wiatr, tylko przez wodę.
 Jest bardzo prawdopodobne, że to skutki ery deszczowej, panującej na terenie dzisiejszego Egiptu 10 -15 tys. lat przed naszą erą.

Ukraińscy naukowcy wysnuli jeszcze bardziej szaloną teorię. Według nich Sfinks musiał być zanurzony w wodzie przez długi czas. Morska woda wdarła się w dolinę Nilu zalewając ją. Miało to miejsce 800 000 lat temu. Opierają się na bardzo sensownych badaniach i przedstawiają je na konferencjach naukowych.


Inskrypcje odczytane w Gizie nie wspominają o Sfinksie, chociaż  Egipcjanie byli bardzo skrupulatni w zapisywaniu  historii dla przyszłych pokoleń. Czy już trwał od tysięcy lat, jeszcze zanim zaczęto budowę piramid?

Koptyjskie legendy mówią o komorze pod Sfinksem, z której prowadzą korytarze do trzech piramid, a każdego wejścia, strzec mają posągi o zadziwiających właściwościach.

Dla mnie jest absolutnie zachwycający i bardzo się cieszę, że go zobaczyłam. Spekulacje na temat jego datowania i pochodzenia sprawiają, że jest jeszcze bardziej interesujący.


To Arabowie, pozbawili Sfinksa nosa, kiedy podbili Egipt w VII wieku, ponieważ ich  religia zabrania przedstawiania ludzkich postaci.

Pocałunek Sfinksa.


Gdy zapada zmierzch, znikają autokary z turystami, nie widać plastikowych butelek, śmieci i bezpańskich psów. Warto na to poczekać, zaczyna się magia.
Zachód słońca nad piramidami jest wyjątkowo piękny.


Za chwilę zacznie się pokaz "Światło i dźwięk".  Zostaną podświetlony piramidy i donośny głos z namaszczeniem opowie o historii. Patetyczną przemową, głośną muzyką spróbują wywołać dreszcze i uda im się to.


Kiedy widać tylko zarysy olbrzymich budowli, przenosimy się w czasie.  Nawet się nie bronię, niech graja na mojej uczuciowości prostymi metodami, cieszę się, chłonę, jest niesamowicie.


 Teraz widać jak daleko są od siebie położone, tym bardziej zadziwia złudzenie optyczne z pierwszego zdjęcia.


                 Zostaną wymienieni wszyscy ważni władcy i ich osiągnięcia.

                                       IMHOTEP.

Imhotep był arcykapłanem kultu Słońca Ra. Jest uznany za pierwszego wielkiego astronoma na świecie, a także ojca medycyny. Jako nieliczny ze zwykłych ludzi, otrzymał status boga.

Kiedy faraon Dżeser miał sen, w którym  rozmawiał z bogiem Nilu, tylko Imhotep mógł zinterpretować  jego znaczenie.

Ta legenda jest bardzo podobna do historii  biblijnego Józefa, ukochanego syna Jakuba, sprzedanego przez swoich zazdrosnych  braci. Czyżby to ta sama postać?

Po różnych przygodach Józef przybył do Egiptu, gdzie odgadł znaczenie snów faraona o krowach tłustych i chudych. Dzięki temu przez siedem urodzajnych lat zebrano tyle zboża, że wystarczyło na siedem lat nieurodzaju i uniknięto zagłady.
Stał się wezyrem i zyskał status najważniejszej osoby  po faraonie.

                                       Imhotep. Muzeum w Sakkarze.

Twarz inteligentnego człowieka, pogodnego, z poczuciem humoru, wydaje się taka współczesna.

                             
                                    PIRAMIDA SCHODKOWA DŻESERA.
 
To najstarsza piramida świata, pochodząca z 2700 roku p.n.e. Przetrwała ponad 4700 lat!

Jest grobowcem faraona Dżesera, zbudowana przez architekta Imhotepa, który po raz   pierwszy użył małych cegieł wapiennych. Jej wysokość to 60 metrów i składa się z sześciu stopni.                                                          


Wokół piramidy powstał rozległy okręg grobowy z licznymi budynkami, a wszystko było otoczone murem. Pod piramidą znajduje się labirynt tuneli i komór o łącznej długości prawie 6 km.

Najważniejsza z nich – komora grobowa Dżesera – znajduje się na głębokości 28 m. 

Piramida  była  grobem władcy i gwarancją udanego życia pozagrobowego. We wnętrzu znaleziono 40 000 kamiennych naczyń, gromadzących zapasy na ostatnią drogę faraona.


Sakkara,  to pierwotny cmentarz dawnej stolicy Egiptu, Memphis, była  miejscem pochówku przez ponad dwa tysiące lat.  

Obecnie to jedno z najcenniejszych stanowisk archeologicznych na świecie. Nekropolia powstała ok. 2650 lat p.n.e. 



             Każdego roku archeolodzy odkrywają tam kolejne grobowce i mumie.


                         
Większość z nich jest zrobiona z cegieł błotnych, ale niektóre nagrobki są wykonane z wapienia i ozdobione codziennymi scenami życia.

                                                       

                                          DAHSZUR

Obie piramidy władcy Snofru, ojca Cheopsa w Dahszur, Łamana i Czerwona, stały się największymi budowlami Egiptu aż do czasu wybudowania piramid w Gizie. Na tym zdjęciu widać je obie.

                                PIRAMIDA ŁAMANA

Jest jedyną  piramidą , której ściany nadal zawierają na większości powierzchni licówkę.
Dolne warstwy piramidy zostały zbudowane pod kątem od 54 do , ale górne pod kątem mniejszym niż 43 stopnie, co nadało im unikalny kształt. Jest unikalna jeszcze z jednego powodu, ma dwa wejścia.


Przez błąd w obliczeniach,  kąty były zbyt ostre i  budowla zaczęła się zawalać.

PIRAMIDA CZERWONA/PÓŁNOCNA.

Jest  najstarszą zachowaną klasyczną piramidą, w kształcie ostrosłupa, to poprzedniczka piramid w Gizie.

Jest także trzecią co do wielkości piramidą, jaką  kiedykolwiek zbudowano, tylko piramidy Cheopsa i Chefrena są od niej większe.

Była prawdopodobnie miejscem pochówku Snorfu, ale grobowiec został splądrowany.



  Odległość między piramidami wynosi około 2 kilometrów.
 Tylko one, pustynia i my. Wiatr rozwiewał włosy, słońce paliło skórę, a my nie mogliśmy się nasycić pustkowiem i atmosferą niezwykłości.

                                         
Czasami przejechał jakiś samochód, zatrzymując się na 5 minut, żeby turyści mogli zrobić zdjęcie. My mieliśmy na  szczęście dużo czasu na odwiedzenie tych cudów na własnych nogach i wpatrywanie się do woli.


Abu Ghurab

Abu Ghurab, czyli Gniazdo Wrony, jest zamknięty dla turystów.  Ale jak się bardzo chce, to można.

Wszędzie gdziekolwiek byliśmy wcześniej, chronienie  pozostałości po przodkach, duma z dziedzictwa automatycznie budziły szacunek do tubylców. Tym razem tak się nie działo.  Irytowało uznawanie tego co pozostawili Egipcjanie, za swoją własność. Nigdzie na świecie ludzie nie byli tak nachalni,  jakieś staruszki wyskakiwały z zaułków z wyciągniętą ręką, nikt łatwo nie odpuszczał.

Prowadził nas przez pole, potem przez wieś i prywatne podwórka. Jakaś pani wyciągnęła rękę przez okno i pobrała haracz za przejście. Potem ten dziarski pan w pożegnalnym geście jeszcze próbował- a może długopisy? cukierki?  gumy? A przecież dostał już zapłatę.

                 
                                                   Przez pustynię.


Na horyzoncie widać piramidy w Abu Sir. Trzeba pamiętać, że to nekropolia założona 2500 latach przed naszą erą, cud, że jeszcze istnieją.

Od lewej, piramida Sahure, piramida Nyuserre i piramida Neferirkare.


Świątynia boga słońce Ra, zbudowana przez Niuserre, jest jedyną całkowicie kamienną i prawie kompletnie zachowaną świątynią solarną.

Alabastrowe dzieło mierzy 7 x 7 metrów szerokości i metr wysokości. Kamień jest obrabiany na bardzo zaawansowanym poziomie, jakby starożytni używali jakiejś tnącej maszyny. Pośrodku stał obelisk, który symbolicznie łączył niebo i ziemię, umożliwiając kontakt z bogami.


Inną osobliwością w Abu Guhrob są gigantyczne alabastrowe "naczynia" lub "umywalki" z dziwnymi wzorami na górze.Każda misa ma inną ilość wypustek.


Egipcjanie sądzą, że masywne misy służyły do ​​przechowywania ofiarnej krwi zwierzęcej, która przebiegała przez idealnie okrągłe kanały, ale nikt naprawdę nie wie do czego służyły. 
 Wewnętrzna powierzchnia umywalek jest niezwykle gładka w dotyku, co sugeruje, że użyto zaawansowanych narzędzi. Sitchin i Daniken twierdzą tradycyjnie, że maczali tu palce kosmici.





Odkąd usłyszałam o egipskich piramidach, pragnęłam je zobaczyć. Spełniło się  i nawet udało się pobyć z nimi sam na sam. To trudne, bo miasto jak fala się zbliża i zagarnia. Bolą stosy plastikowych butelek, podobnie jak widok  skrajnie wychudzonych psów.  Jakby nikomu nie zależało na tym miejscu, byle dowieźć jak najwięcej turystów i na nich zarobić. Ale zapomniałam o tym, co niemiłe, to cena jaką trzeba zapłacić. Piramidy są piękne i pełne tajemnic i na pewno warto tam się wybrać.

32 komentarze:

  1. Jak pięknie! Uwielbiam takie klimaty, a czasy starożytne bardzo mnie ciekawią, więc z przyjemnością czytało mi się ten wpis! PS Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) starałam się nie przynudzać za bardzo.

      Usuń
  2. Zawsze widząc takie cuda myślę jak to możliwe? Jak kiedyś bez dzisiejszej technologii zbudowali coś tak okazałego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wcześniej istniały zaawansowane cywilizacje, może kosmici? Najważniejsze, że istnieją i można mnożyć hipotezy i się zachwycać:)

      Usuń
  3. Cudowny Egipt! Marzy mi się już od dawna. Koniecznie chciałabym zobaczyć świątynię Hatszepsut i Abu Simbel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam nie dotarła, byliśmy tylko w Kairze i okolicach, ale za to był czas na dogłębne zapoznanie i uniknięcie tłumów. Obserwując Twoje podróże, jestem pewna, że się uda:)

      Usuń
  4. Chcialabym tam pojechac i pozwiedzac :) moze kiedys sie uda :) w kazdym razie zazdroszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym, że piramidy wygladaja tak jak pokazałam tylko z daleka. Wszędzie turyści, autokary, trzeba uciekać daleko, żeby tego uniknąć. Kiedys polecisz:)

      Usuń
  5. Planowałam wyjazd do Gruzji... Ale właśnie siedzę z mamą na izbie przyjęć i z wyjazdu nici... :( Tak bywa. Ale miło chociaż poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może uda się przełożyć wyjazd? Gruzja brzmi bardzo dobrze. Trzymam kciuki, żeby się udało.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nocne zdjęcia - mega!! Powiedz mi, jak Wam się udało zrobić zdjęcia unikając uwiecznienia tłumów, które w tych miejscach zazwyczaj się przewalają? Fotografie robione w czasie ramadanu? Czy co?? :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze przed wyjazdem przeczytałam, że z dachu któregoś z fast fooda można zobaczyć widowisko. Tak zrobiliśmy, trzeba było tylko cos kupić do jedzenia. Ponad tłumem, z dobrym widokiem i bez biletów:)
    Na dachu były stoliki, było wygodnie całkiem i znowu to uczucie, że jesteśmy sami. Fajnie, że ci się podobały:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia i ciekawa opowieść, Eulampio! przeczytałam powyzej, że użyliście fortelu aby fotografować ponad tłumami (fotografowanie z dachu fast fooda). Świetny pomysł! No i te zdjęcia zrobione w czasie i po zachodzie słońca - cudne, magia prawdziwa! Egipt to fascynująca historia i kultura, którą zgłebiać i odkrywać będą zapewne dziesiatki następnych pokoleń. Tyle tam jest zagadek do odkrycia, tyle skarbów do odkopania, że starczy na setki lat. Byleby śmieci nie zasypały tych cudów, byleby sie ludzkosc opamiętała i zaczęła chronić, szanować ziemię oraz jej unikalne zabytki. Nie bardzo wprawdzie wierzę w to opamiętanie, widząc tony śmieci walajace sie po moich lasach, ale przecież musi być tego jakis kres, musi!
    Patrzę na te góry piachu, kilometry złocistej, rozgrzanej słoncem pustki. Przydałby im się porządny deszcz!:-) A tymczasem u mnie ciągle pada, he, he!:-)
    Eulampio!Pozdrawiam Cię serdecznie i nowej, cudnej podrózy życzę!:-))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciągle odkrywają coś nowe, co zaprzecza poprzednim odkryciom. Być może piramida Cheopsa jest równie wiekowa jak Sfinks. Ma ślady działanie wody. Czytałam, że całkiem niedawno odkryli jakąś pustą komorę, nieznanego przeznaczenia. Tak, masz rację, jeszcze długo ludzie będą się głowili nad zagadkami. Dlatego trudno było mi o tym pisać, bo to tony informacji, hipotez. Żadne zdjęcie nie odda tych kolorów zachodzącego słońca, ale pojęcie jakieś daje. Część ludzkości dba o środowisko, ale co z tego, skoro tam gdzie jest największe zaludnienie trują wszystkich. W Indiach poczułam dopiero co to znaczy, kiedy nie mogłam oddychać i potem jeszcze długo chorowałam. A to nie jest jeszcze najbardziej zanieczyszczony kraj. U mnie też teraz codziennie pada i jest tropikalnie gorąco, burze mogą wystraszyć. Dziękuję, mam nadzieję, że podróż będzie fajna, Ekwador nie jest zbyt bezpieczny. Ja cię również gorąco pozdrawiam Olu:))

      Usuń
  10. No i namówiłaś! :D
    Też chcę się całować ze Sfinksem!

    OdpowiedzUsuń
  11. Musisz ustawić się w długą kolejkę na pobliskim wzniesieniu wycelować ujęcie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiekne, niesamowite, tajemnicze i wstrzymujace oddech widoki. Te nocne zdjecia najpiekniejsze. Dziekuje za kolejna porcje Twoich wspomnien z podrozy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienia tak prędko się nie skończą, a w sobotę ruszam na kolejną wyprawę, tym razem do Ekwadoru. Dziękuję za Twoje miłe słowa.

      Usuń
  13. Ile ciekawostek! Aż chce się wybrać w podróż i zobaczyć to na własne oczy :) Piękne zdjęcia, które również zachęcają do odwiedzenia Egiptu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na szczęście teraz Egipt jest dostępny, nie musi się kończyć na marzeniach:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie ciągnęło mnie do Egiptu, a zawsze fascynowały mnie piramidy. Paradoks :) chociaż chyba właśnie te męczące tłumy, naciągacze i śmieci sprawiają, że Egipt nie trafia na listę moich miejsc do zobaczenia. Może nie chcę się rozczarować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W Indiach są jeszcze większe tłumy i tony śmieci, a jednak ludzie wracają tam zafascynowani. Nie pojade tam więcej, ale cieszę się, że byłam, naprawdę. Właściwie wszędzie gdzie warto pojechać, jest albo niebezpiecznie, albo bardzo biednie. Jakoś najlepiej wspominam ekstremalne podróże. Jedyne wyjście, to nie zwracać uwagi i widzieć to co ważne. Mieliśmy wyjątkowe miejsca tylko dla siebie. Bardzo podobał i się muzułmański Kair, czułam się jakbym weszła w średniowiecze z ulicy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niedawno wróciłam z Maroka, a Egipt planuję przed Bożym Narodzeniem. Przez trudną sytuacje w tym kraju kilka lat temu nie zdecydowałam się na podróż. Może w końcu uda mi się zobaczyć te słynne piramidy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością poczytam o Maroku, widzę, że byłaś też w Fezie, ja niestety tylko tam. Masz piękne zdjęcia i bardzo ciekawie opisujesz swoje podróże.

      Usuń
  18. Egipt zaplanowaliśmy na przyszły rok to nasze wielkie marzenie Zapraszamy na nasz Fb https://www.facebook.com/Dwojenawalizkach/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wasz profil na fb już dawno polubiłam:) Ciekawa jestem jak odbierzecie Egipt. Trzeba patrzeć na piramidy, nie na tłumy i będzie dobrze. Ostatnio oglądałam program o tej pięknej plaży w Tajlandii z filmu "Niebiańska plaża", musieli ją zamknąć przed turystami. Dlatego nie trzeba się zrażać, byle bezpiecznie było.

      Usuń
  19. Bardzo ładne zdjęcia i oryginalne ujęcia wykonaliście.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję, było z tym trochę zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piramidy... do dziś czuje dreszcz z dzieciństwa, gdy jako bardzo młoda osoba wpadłam w chwilowe posiadanie czasopisma- niestety- opisującego zjawiska paranormalne. Oczywiście przewinął się motyw kosmitów! I szczerze powiedziawszy ta cywilizacja i to, co przez tyle tysięcy lat po nich zostało do dziś nieustannie wprawia w zdumienie! Ciężko sobie wyobrazić, jak to nawet możliwe było wybudowanie takich konstrukcji z matematyczną precyzją! hmmm... osobiście nie mieszałabym w to twórców z innych światów. Czasem mam wrażenie, że cywilizacja to taka rzecz cykliczna, odradzająca się. Powstaje, doskonali się, dochodzi do jakiegoś niesamowitego pułapu i wtedy dzieje się coś strasznego- spowodowanego albo przez ludzi, albo przez zjawiska naturalne. Czytałam kiedyś interesującą książkę przedstawiająca artefakty datowane na wiele, wiele lat wstecz- naukowcom ciężko to jednoznacznie wyjaśnić. Fascynujące jest też to, że na pomysł budowy (podobnych) piramid wpadli ludzie zamieszkujący inne kontynenty, zupełnie oddzieleni od siebie, więc nie ma nowy o konsultacji, czy podpatrywaniu i naśladownictwie... i nie tyczy się to samych piramid. Ludzie wpadają na jednakowe pomysły i często powodowane jest to po prostu zbliżonymi warunkami bytowania. Fascynująca tematyka, szkoda że tak brakuje poważnej literatury na ten temat. PS. Mario, jestem załamana działaniem facebooka- nie tylko sama mam problem z zasięgami i chyba już nikt nie widzi moich publikacji, ale nie widzę też Twoich powiadomień o nowych wpisach :( dlatego pisuję komentarze z opóźnieniem. Pozdrawiam i życzę Wam wspaniałych wrażeń podczas obecnej wyprawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciliśmy własnie, noc spędzona w samolocie, ale Ekwador jest wart każdego wysiłku. Dziękuję za zyczenia. Mamy kilka tysięcy zdjęć i mnóstwo wrażeń, czeka mnie sporo pracy. Równie piękny jak Peru a jednoczesnie mniej turystyczny, więc Indianie spotykani na targach, są ubrani tak barwnie nie pod publikę, a dlatego, że tak się ubierają na co dzień.
      Tak, ja też nie dostaję powiadomień, ulubione blogi muszę sprawdzać. Tną zasięgi i jednoczesnie natrętnie każą promować posty.

      Mnie te z fascynuja zagadkowe budowle rozsiane po świecie. W Ekwadorze nie ma własciwie żadnych pozostałości po Inkach, ale za to widziałam w muzeach wspaniałe rzezby, ceramikę, malowidła z okresu prekolumbijskiego. Ja też uważam, że ludzkość osiągała wiele razy wielki rozwój a potem cos sprawiało, że cywilizacje upadały. Możemy my, mogli i oni. Piramidy w Gizie sa tak zatłoczone i zaśmiecone, że trzeba naprawdę dużo samozaparcia, żeby tego nie widzieć, nam się udało pobyć bez tłumów, dlatego uważam, że marzenie z dzieciństwa zostało spełnione. Pozdrawiam serdecznie i powoli nadrobię zaległości.

      Usuń

Polecam

Copyright © 2016 PAKUJĘ WALIZKI , Blogger